Klub mało używanych dziewic Moniki Szwai prowokuje i zarazem wpuszcza wmaliny, bo z prowokacją poza tytułem nie ma nic wspólnego. I dobrze.Bardziej można go przypisać do inteligentnych, zadbanych, niezależnychtrochę kobiet sukcesu, trochę feministek. Takie właśnie są bohaterkiSzwai. Michalina, Marcelina, Agnieszka i Alina to cztery silneosobowości, które z pozoru nie łączy nic, ale przy bliższejobserwacji ewidentnie czegoś im brakuje. Okazuje się, że wspólnymmianownikiem jest brak mężczyzny. Dalsze losy tych przeuroczych kobiet sąwciągające, prawdziwe, wyszukane. Zaskakuje jedynie koniec. Zanim sięspostrzeżesz, książka pochłonie Cię bez reszty. Przez karty powieścidefiluje pochód wspaniałych postaci, dobrego humoru i kokieteryjnegodystansu. Książki Moniki Szwai, zaliczane są do tych, które należałobyprzepisywać na receptę - jako lek antydepresyjny. Czyta: Magdalena Schejbal